Witam
Jakiś czas temu nabyłem drogą kupna pickelhaube oficerską w częściach. Czerep osobno, do niej kominek, ale widać z kompletu bo są ślady na górnej części, grzebień, okucie przedniego daszka i tylny daszek i łuski od podpinki ale niekompletne i wykopkowe. Orła upolowałem wcześniej na osobnej aukcji

Po przyjściu paczki byłem troszką zakłopotany, ze nie wszystko będzie takie proste jak zakładałem, ale wziąłem się do roboty. Na początek znalazłem kilka specyfików, które stosowane są do zmiękczania skóry, bo czerep i daszek były dość wysuszone i pokrzywione. Z takich środków zakupiłem olejek rycynowy i czystą lanolinę w tubce (niestety w innej formie mozna było dostać jedynie w aptekach, które rozrabiają/robią niektóre specyfiki sami i to jeszcze na recepte). Pierwszym krokiem było zapuszczenie daszka oraz czerepu, zeby maksymalnie zmiękczyć skórę. Dla lepszej wchłanialności, wspomagałem się suszarką do włosów, zeby nieco rozgrzać olejek/lano i skórę co by uzyskać lepszą wchłanialność. Następnie czerep najpierw ułozyłem "do góry nogami i od góry na kilka dni dołozyłem obciązenie w postaci... szklanki 120mm

Dało to fajny efekt aczkolwiek nie taki jaki miał powstać, ale juz odpuściłem. Potem juz w pozycji "normalnej" nałozyłem czerepik na miskę i dociązyłem od góry (szklanką 76mm tym razem

) zeby nabierało to okrągłego kształtu. Co jakiś czas dodawałem lanoliny i nieco to ogrzewałem suszarką. Jak formował się czerep wziąłem się za przedni daszek z którego miałem tylko okucie. W tej sprawie zrobiłem wypad "na szmaty" i dopadłem fajny pas, który był dość szeroki, zeby wyciąć daszek i dodatkowo jego struktóra byla zblizona do oryginału. Kosztowało mnie to az 5zł

Po wycięciu daszka, trzeba go było wcisnąć w okucie i odpowiednio wyprofilować. Przez ten czas po kilku dniach czerep ładnie się ukształtował i dodatkowo lanolina zrobiła fajną robotę w postaci przyciemnienia skóry, przez co w duzym stopniu zapazała się róznica w ubytkach powierzchni czerepu. Następnie przyszedł czas na klejenie daszka przedniego (szycie byłoniemozliwe ze względu na zbyt duza twardość skóry w miejscach szwów). Uzyłem do tego kleju TADAM, który teraz reklamują. NIe robiąc im reklamy, klej jest bardzo dobry, nakłada się go w postaci jakby zelu i juz po minucie mamy sklejone elementy. Po przyklejeniu daszka, dołozyłem nity na końcu okucia i wziąłem się za klejenie daszka z tyłu. Tylny daszek był zgięty prawie w pół i tu zabiego zapuszczania i prostowania zrobiły robotę. Ładnie wyprofilowany został przyklejony do czerepu. Potem mozna było dołozyć "łapy" z kominkiem i spiąć całość (pamiętając o grzebieniu). Otwory pod mocowanie orła juz były, ale są w nieco krzywym połozeniu przez co orzeł nie jest symetryczny do całości, ale temat jest do ogarnięcia. Co poza tym?
- orzeł nie jest oficerski ale takiego miałem zeby pasował
- okucia daszków oficerskich były łamane ale widywałem tez takie wersje takie jak tu więc mozna zaakceptować
- kokardy i rozetki musze dokupić u Nestoffa
- braki w łuskach do podpinki musze uzupełniać u kopaczy, którzy by aktualnie mieli takie na handel
- całość mozna jeszcze zapastować, zeby jeszcze bardziej wyrównać kolor, ale narazie zostawiłem
- przedni daszek musze jeszcze delikatnie postarzyć
Jak dla mnie całość wyszła fajnie, a powiem szczerze, ze nie duzo by brakło i bym to odpuścił

Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.