Depozyt Hansa Franka

Wszystko co związane z II Wojną Światową
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
witmos
ST-PLUTONOWY
ST-PLUTONOWY
Posty: 106
Rejestracja: 7 lut 2017, o 12:06
Województwo: Dolnośląskie
Imię: Witold

Re: Depozyt Hansa Franka

Post autor: witmos » 11 lis 2017, o 11:07

A teraz trochę o dokumencie Kneisela z Sichowa do kancelarii GG w Krakowie.
Oczywiście, jeżeli chodzi o wcześniejszy list jest wiele więcej ciekawostek, napiszę o tym przy innej okazji.
Pismo podobnie jak list to typowy przekaz steganograficzny, można powiedzieć w pełnym zakresie, jest atrament, jest szyfr, są niewinne opowieści, które doskonale rozumiał Palezieux. Przykładowo Kneisel pisze, że 200 m od składu gobelinów w Wiedniu wybuchły bomby.
Używa słowa lager co może być tłumaczone jako magazyn, skład ale także obóz. Okazuje się, że po liczbie 200 dopisano jeszcze atramentem sympatycznym jedno 0 co daje 2000 m. No właśnie, ok. 2 km od miejsca moich poszukiwań do 1943 r. był lager dla kilkuset osób z Luksemburga. Dziwnym trafem przed 1944 r. osadzeni zostali rozpalcerowani po innych obozach. Dla kogo przygotowano wolne miejsce?
Domyślam się, że dla więzniów z Gross Rosen. Pytałem o tę sprawę w archiwum obozu w Wałbrzychu ale nic na ten temat nie znalezli.
Może ten fakt został przez Niemcow utajniony, a może pochodzili z innego miejsca. Na jednym z okolicznych pól, sasiadujacych z miejscem moich poszukiwań zdjęcia LIDAR wykazały istnienie jakichś budowli, stwierdził to archeolog. Dziwne bo na oficjalnych, niemieckich mapach topograficznych nigdy nie było tam zabudowań. Jak wspomniałem wcześniej, jest także szyfr. W dokumencie występuja trzy daty, numer dowodu osobistego i numer przepustki. Każda data została zapisana inaczej. Są liczby i cyfry rzymskie i arabskie, są kropki lub ich brak, są spacje albo ich nie ma, wreszcie rok zapisany skrótem lub pełna liczbą. Taki mały bałagan w wykonaniu Kneisela, człowieka bardzo skrupulatnego i drobiazgowego (wynika to z jego innej korespondencji). Ułożenie dat w odpowiedniej kolejności oraz zastosowanie numerów dowodu i przepustki jaku klucza i kodu pozwala w pewnym zakresie odczytać szyfr. Oczywiście musiałem poczynić pewne założenia związane
ze spacjami, kropkami oraz cyframi i liczbami zapisanymi po rzymsku lub arabsku. Nawet zapis, że jakiś Sauer przedłużył mu ważność dowodu to ściema. Chodzi o coś co jest w terenie i zachowało się po częsci dotychczas. Jakie ma znaczenie kto mu przedłużał dowód, taki czy inny urzędnik. Sauer to kwaśny, cierpki. Sauer Kirsche to wiśnie. Na skarpie rośnie sobie szpaler starych poniemieckich wiśni wzdłuż, których rozlokowano wejścia. Oczywiście jest tego dużo więcej ale idzie zima więc będzie o czym pisać.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
witmos
ST-PLUTONOWY
ST-PLUTONOWY
Posty: 106
Rejestracja: 7 lut 2017, o 12:06
Województwo: Dolnośląskie
Imię: Witold

Re: Depozyt Hansa Franka

Post autor: witmos » 11 lis 2017, o 16:06

Wydobywanie kolejnych warstw kamieni. Kamienie zapewne układano kolejnymi warstwami zalewając po kolei każdą, zagęszczonym szkłem wodnym. Poszczególne warstwy nie są ze sobą związane, tworząc oddzielne płyty. Proces zamykania wejścia tym sposobem trwał wiele dni.
Na zdjęciu 12 widzimy piekną, prawie zupełnie płaską płytę. Pojawia się pytanie, co Niemcy ukryli pod ziemią skoro wg. nich wymagało to takiego zabezpieczenia.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
maciejwu71
ST-SIERZANT
ST-SIERZANT
Posty: 158
Rejestracja: 6 lip 2014, o 12:04
Województwo: Wybierz

Re: Depozyt Hansa Franka

Post autor: maciejwu71 » 11 lis 2017, o 16:37

Powodzenia życzę. Czyta sie to jak ksiazke....bardzo ciekawą książkę.
Awatar użytkownika
witmos
ST-PLUTONOWY
ST-PLUTONOWY
Posty: 106
Rejestracja: 7 lut 2017, o 12:06
Województwo: Dolnośląskie
Imię: Witold

Re: Depozyt Hansa Franka

Post autor: witmos » 11 lis 2017, o 16:55

Bardzo dziękuje za miłe słowa, jeszcze wiele ciekawych rzeczy przed nami.
Awatar użytkownika
witmos
ST-PLUTONOWY
ST-PLUTONOWY
Posty: 106
Rejestracja: 7 lut 2017, o 12:06
Województwo: Dolnośląskie
Imię: Witold

Re: Depozyt Hansa Franka

Post autor: witmos » 11 lis 2017, o 17:25

Mapka laserowa fragmentu terenu, na którym pracuję. Miejsce wykopu wybrałem między innymi kierując się widokiem korytarza,
który właśnie tam powinien wychodzić ze skarpy. Odnalazłem cztery punkty orientacyjne, 2 na szczycie skarpy oraz 2 kolejne
u jej podstawy. W każdym przypadku, trakże dla innych wejść, zastosowano trzy wartości współrzędnych, mianowicie 3, 5, 7.Na górze 5 i 7,
na dole 3 i 5. Punkty wyznaczone w terenie pokryły się dopiero kiedy dla górnych zastosowałem miarę metrową, a dla dolnych krokową
czyli 0,8 m dla jednostki miary. Oczywiście kombinacja współrzędnych dla innych wejść może być inna, zawsze jednak są to te trzy wartości.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
witmos
ST-PLUTONOWY
ST-PLUTONOWY
Posty: 106
Rejestracja: 7 lut 2017, o 12:06
Województwo: Dolnośląskie
Imię: Witold

Re: Depozyt Hansa Franka

Post autor: witmos » 12 lis 2017, o 12:52

Teraz kilka słów o korespondencji Franka do Lilly Grau. Niestety, dokumenty te nie pochodzą z archiwum stąd ich jakość i czytelność nienajlepsza. Odnalazłem je na stronie domu aukcyjnego, który handluje przedmiotami zabytkowymi. Jest to kartka Franka z życzeniami dla Lilly Grau i jej rodziny z 2.12.45r., oraz list do niej z 14.10.46 r. Dodatkowo przygotowujący prezentację dokumentów zrobili ich zdjęcie jeden na drugim. Kartka zakrywa sporączęść część drugiej strony przez co ten fragment jest nie do odczytania. Szkoda, bowiem właśnie w tym miejscu Frank snuje opowieść o górze co może mieć związek ze sprawą, którą badam. Na zdjęciu pierwszym oba dokumenty. Strona domu aukcyjnego umożliwia przeglądanie obrazów fragmentami przez lupę. Zrobiłem zrzuty fragmentów kartki (przykładowo zdjęcie 2), a następnie połączyłem wszystko do kupy (zdjęcie 3, cała kartka). Podobnie postąpiłem z listem. Jako ciekawostkę podam, że Frank napisał go na dwa dni przed swoją egzekucją. Pomimo znaczej poprawy czytelności tekstu, tłumacze nie mieli ochoty nad nim popracować. Tym bardziej, że pojawjają się tam słowa, których próżno szukać w słownikach. Może ktoś chciałby się zmierzyć z tym zadaniem, byłby to nasz wspólny wkład w odkrywanie tajemnicy depozytu. Podobnie zresztą jak propozycja wspólnych badań i dalszych poszukiwań. W obu tekstach odnalazłem sporo wydaje się istotnych dla sprawy faktów ale o tym napiszę przy następnej okazji.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
witmos
ST-PLUTONOWY
ST-PLUTONOWY
Posty: 106
Rejestracja: 7 lut 2017, o 12:06
Województwo: Dolnośląskie
Imię: Witold

Re: Depozyt Hansa Franka

Post autor: witmos » 13 lis 2017, o 16:15

Wracam do listu Kneisela do Behrensa, bo to ten dokument był inspiracją do dalszej pracy na archiwaliami. Kneisel sugeruje Behrensowi wspomnienie o ołtarzu Mater Dolorosa (Matka Boska Bolesna). Dalej pisze o tym, że konserwował obraz tablicowy - tablebild (obraz na desce) no i oczywiście Pietę, które to dzieła przekazał pózniej do dyspozycji kościoła (Pieta, symboliczny wizerunek Marii z Jezusem leżącym na jej kolanach po zdjęciu z krzyża). Jest jeszcze krucyfiks znaleziony na strychu. Ponieważ uznałem, że opowieść o krucyfiksie to bajka i miała raczej uzmysłowić Behrensowi, że chodzi o krzyż, symbol krzyża jakim oznacza się np. na mapach przydrożne krzyże lub kapliczki. Jak wspomniałem wcześniej list zawiera ukryte w prosty sposób dane odnośnie obiektu w terenie. Na podstawie tych danych ustaliłem, że chodzi w tym przypadku o przydrożną kapliczkę. Na niemieckiej mapie topograficznej z 1941 r. znalazłem w okolicy Sichowa wiele kapliczek ale tylko jedna idealnie pasowała do informacji z listu. Kiedy udałem się na miejsce, niestety okazało się, że kapliczka już nie istnieje. Była wybudowana na skarpie i w połowie lat osiemdziesiątych po intensywnych opadach osunęła się ulegając całkowitemu rozpadowi. Kiedy już miałem wszystkie zgody i pozwolenia, właśnie od tego miejsca rozpocząłem swoje badania terenowe. Wcześniej jednak przeprowadziłem wiele rozmów z mieszkańcami okolicznych wiosek aby ustalić jak najwięcej faktów związanych z tą budowlą. Rozmawiałem z panem, który już w 1945 r. w grudniu osiedlił się z rodzicami w miejscowości sąsiadującej z kapliczką. Wiele osób pamiętało te kapliczkę, a nawet przedmioty znajdujące się w części ołtarzykowej. Był tam więc obrazek wielkości formatu A4 oraz figurka wykonana z drewna. Obrazek był namalowany na drewnie i przedstawiał Matkę Boską Bolesną, a figurka, no właśnie, to była Pieta. Oba te przedmioty jakiś czas przed destrukcją kapliczki, zostały skradzione i chyba przepadły bezpowrotnie. Poprosiłem miejscowego księdza aby ogłosił z ambony, że poszukuję wizerunku nieistniejącej kapliczki. Po jakimś czasie zgłosiła się do mnie Pani z informacją, że jej kuzynka, która wyprowadziła się w inne rejony Polski jest w posiadaniu obrazu przedstawiającego tę kapliczkę. Otrzymałem zdjęcie z tel. kom., niestety kiepskiej jakości z opisem. Pani pisała, że obraz ten pozostawili Niemcy w domu jej osiedlenia, a ona zabrała go na pamiątkę przy przeprowadzce. Został namalowany w 1923 r.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
maciejwu71
ST-SIERZANT
ST-SIERZANT
Posty: 158
Rejestracja: 6 lip 2014, o 12:04
Województwo: Wybierz

Re: Depozyt Hansa Franka

Post autor: maciejwu71 » 14 lis 2017, o 05:32

Mozesz napisać co to za tajemnicze slowa? Moge popytac starszych niemcow moze cos kojarzą.
Awatar użytkownika
witmos
ST-PLUTONOWY
ST-PLUTONOWY
Posty: 106
Rejestracja: 7 lut 2017, o 12:06
Województwo: Dolnośląskie
Imię: Witold

Re: Depozyt Hansa Franka

Post autor: witmos » 14 lis 2017, o 09:59

Przykładowo, słowo albo jakaś kombinacja liter, cyfy 5 i znaków, zaznaczone na kartce H. Franka. Można by się dopatrzeć cyfry 5, a nad nią rysunek serca, potem litera e jako zakończenia liczebnika, dalej może wolke ale tam jest chyba o umlaut. Gdyby było wolke to mogłoby mieć sens. Wolke - chmura, obłok dalej coś o księżycu. Jest takie miejce w całej tej sprawie gdzie wszystkie te elementy można znalęzć łącznie z księżycem. Serce też pasuje do kontekstu bo przebite sztyletami jest symbolem Matki Boskiej Bolesnej. Wiem, że brzmi to trochę jak fantazja, a nawet konfabulacja, którą zarzucił mi znany pisarz ale wcześniej napisałem, że to co opowiadam jest dla tych z otwartym umysłem i odrobiną wyobrazni. W końcu przecież odkopuję wejście, którego miejsce ustaliłem na podstawie między innymi dokumentow. Dalej wykażę, że to wszystko ma sens. Jeżeli znasz starszych Niemców to może by się pokusili o przetłumaczenie tekstu kartki i listu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
witmos
ST-PLUTONOWY
ST-PLUTONOWY
Posty: 106
Rejestracja: 7 lut 2017, o 12:06
Województwo: Dolnośląskie
Imię: Witold

Re: Depozyt Hansa Franka

Post autor: witmos » 15 lis 2017, o 14:12

W zasadzie od kilku tygodni nic nie robię przy wykopie, głównie ze względu na pogodę. Z końcem pazdziernika skończyły mi się wszystkie zgody i pozwolenie konserwatora. Obecnie jestem w trakcie ich odnawiania, zgody już są, teraz tylko wniosek do konserwatora i można działać dalej.
Obecny stan wykopu pokazuję na załączonych zdjęciach, jak widać woda zalała szyb. Na kolejnych odwierty pod kliny tójdziekne i ściana na kierunku w głąb skarpy. Dwie warstwy bloków bazaltowych, które prawdopodobnie przykrywają korytarz. Jeżeli są tylko dwie to muszę jeszcze pogłębić szyb o co najmniej 0,5 m aby było możliwe wykonanie przebicia pod stropem do korytarza. Białe plamy i nacieki na górnym kamieniu stropu to odwierty wypełnione specjalnym preparayem do chemicznego kruszenia kamieni. Ten sposób się jednak w tym przypadku nie sprawdził, za mało luzu aby kamień mógł sie rozpaść. Wcześnie próbowałem tej metody na płytach w szybie, często z dobrym skutkiem. Przed dalszą pracą w szybie będę jednak musiał zdjąć nadkład żwiru i piasku nad szybem, ewentualnie wykonać odpowiedni szalunek bo zejście do niego rodzi pewne obawy przed osunięciem się tego co na górze.
W następnym wejściu napiszę kilka słów o nieistniejącej kapliczce, a ma trochę tajemnic.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
slawek153
Porucznik
Porucznik
Posty: 591
Rejestracja: 9 lip 2017, o 15:49
Województwo: Mazowieckie
Imię: Sławek

Re: Depozyt Hansa Franka

Post autor: slawek153 » 15 lis 2017, o 15:34

Zwróć uwagę !!! ostatnie zdjęcie to mi wygląda na wymalowaną czaszkę na ścianie. :detektyw:
Awatar użytkownika
witmos
ST-PLUTONOWY
ST-PLUTONOWY
Posty: 106
Rejestracja: 7 lut 2017, o 12:06
Województwo: Dolnośląskie
Imię: Witold

Re: Depozyt Hansa Franka

Post autor: witmos » 15 lis 2017, o 15:53

Wg. relacji mieszkańców okolicznych wsi, kapliczka była zbudowana na planie kwadratu o boku ok. 1 m. Zbudowano ją z kamieni polnych oraz bazaltu. Wysokość ok. 2 m. Odnalazłem miejsce jej posadowienia na podstawie fragmentów fundamentu jaki po niej pozostał na głebokości 0,5 m. Szczyt kapliczki był zwięczony dwuspadowym daszkiem wykonanym z dachówki, a na nim drewniany krzyż. O zawartości części ołtarzykowej pisałem wcześniej. Kneisel pisząc o konserwacji ołtarza Mater Dolorosa miał zapewne na myśli właśnie ten obiekt. Musiał dokonać dość gruntownej przebudowy, pomieważ we fragmentach , które odnalazłem pozostawił po swojej aktywności sporo znaków. Onalazłem między innymi dwa fragmenty części kapliczki, w której była wnęka na obraz MBB i figurkę Piety. W obu fragmentach, po lewej i prawej stronie wnęki zatopione zostały w zaprawie kawałki szkła, a w ich sąsiedztwie ukryte, niewidoczne schowki pod kamieniami, w których być może było wcześniej coś ukryte. Nie wykluczam, że owe schowki mogły służyć do jakichś praktyk religijnych. Znalazłem także płaski obrobiony kamień z piaskowca, który był prawdopodobnie podstawą albo sklepieniem części ołtarzykowej. Pewność, że są to części dawnej kapliczki wynika z tego, że pozostawiono na nich wyryte względnie wytrawione znaki mające związek z miejscem, które badam. Kapliczka spełniała ważną rolę dla właściwej orientacji w terenie, była początkiem trasy jaką należało przebyć aby dotrzeć kolejno do kilku wejść ukrytych w skarpie. Na podstawie szyfru z dokumentu Kneisela ustaliłem, że najpierw należało przebyć 43 m na zachód w kierunku szpaleru wiśni, a następnie przedłużyć trasę do 100 m po skarpie wzdłuż wiśni (Sauer przedłużył Kneiselowi ważność personalausweis). Na końcu tej drogi był zapewne ukryty krzyż, wcześniej zdjęty z kapliczki i zastąpiony drewnianym. Wydaje się, że ma to sens, ponieważ na tej podstawie ustaliłem miejsce wykopu, a także po próbnym niewielkim wykopie zlokalizowałem kolejne wejście.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
witmos
ST-PLUTONOWY
ST-PLUTONOWY
Posty: 106
Rejestracja: 7 lut 2017, o 12:06
Województwo: Dolnośląskie
Imię: Witold

Re: Depozyt Hansa Franka

Post autor: witmos » 15 lis 2017, o 15:58

Z tą czaszką to tylko przypadek, właśnie w tym miejscu odłupałem spory kawałek skały i pewnie tak to się uformowało. Odszukam zdjęcie i je zamieszczę.
Awatar użytkownika
witmos
ST-PLUTONOWY
ST-PLUTONOWY
Posty: 106
Rejestracja: 7 lut 2017, o 12:06
Województwo: Dolnośląskie
Imię: Witold

Re: Depozyt Hansa Franka

Post autor: witmos » 15 lis 2017, o 17:16

Kilka zdjęć z odsłaniania ściany na kierunku w głąb skarpy, tam gdzie wg. mnie jest strop korytarza.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
witmos
ST-PLUTONOWY
ST-PLUTONOWY
Posty: 106
Rejestracja: 7 lut 2017, o 12:06
Województwo: Dolnośląskie
Imię: Witold

Re: Depozyt Hansa Franka

Post autor: witmos » 15 lis 2017, o 17:20

I kolejne, a na końcu to z czaszką?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
ODPOWIEDZ

Wróć do „II Wojna Światowa”