Strona 1 z 10

Depozyt Hansa Franka

: 5 lis 2017, o 17:30
autor: witmos
Temat ewentualnych schowków w okolicach Sichowa na Dolnym Śląsku chyba nie był omawiany na tym forum.
W styczniu 1945 r. w Sichowie w pałacu Richthofena przebywał Frank, wcześniej od połowy 1944 r. gościł tam Eduard Knejsel.
Przejmował transporty dzieł sztuki. Następnie część z nich ekspediował w inne miejsca, Jelenia Góra, Strzegom, Cieplice.
Część jednak mogła zostać ukryta na miejscu. Wiele dzieł sztuki zaginęło.
Od kilku lat pracuję nad tematem, na początku badałem niemieckie dokumenty, a od połowy ub.r. weryfikuję swoje ustalenia
w terenie. W konkursie na kalendarz zamieściłem zdjęcie wykopu. Miejsce wybrałem na podstawie informacji wydobytych
z dokumentów. Oczywiście wszystko robię legalnie. Może ktoś w tej sprawie podejmował jakieś działania i zechce podzielić
się swoimi spostrzeżeniami.

Re: Depozyt Hansa Franka

: 6 lis 2017, o 14:11
autor: witmos
Jak wspomniałem wcześniej, dotarłem do kilku niemieckich dokumentów w NARA w Waszyngtonie. Dwa z nich autorstwa Eduarda Kneisela
wskazują konkretny obiekt w terenie, zatem wzajemnie się potwierdzają. Obiekt ten to nie jest oczywiscie schowek czy wejście do niego.
Miał posłużyć do lokalizacji kilku wejść w skarpie leśnej, prawdopodobnie pięciu. Kiedy otrzymałem zgodę lasów na większy wykop, odsłoniłem
strukturę jak na zdjęciu. Wykop miał średnicę około 0,5 m i taką głębokość. Był to głaz bazaltowy pokryty płaskimi kamieniami bazaltowymi
o wyglądzie skorupy żółwia. Warto zwrócic uwagę na prawie kwadratowy występ w lewym górnym rogu. Na kolejnych dwóch zdjęciach pokazuję
co to takiego. Okazało się, że prostopadłościenny bloczek w wymiarach 10x10 cm został osadzony w wyżłobieniu w dużym kamieniu.
Był on wklejony w zagłębienie za pomocą czarnej szklistej masy, prawdopodobnie zabarwionego i zagęszczonego szkła wodnego.

Re: Depozyt Hansa Franka

: 6 lis 2017, o 17:36
autor: yukon
No masz ciekawa misje :spoko:

Re: Depozyt Hansa Franka

: 6 lis 2017, o 18:50
autor: witmos
Rzeczywiście, sprawa jest wyjątkowa. Zrozumiałe, że nie mogę pisać o szczegółach. W opinii wielu archeologów to co dotychczas odsłoniłem
jest początkiem wejścia do podziemnego obiektu. Nie jest to stara sztolnia, ponieważ sposób jej zamknięcia wyklucza taką ewentualność.
Na postawie tego co już ustaliłem, w skarpie jest co najmniej 4 wejścia. Całkiem możliwe, że podziemia są połączone systemem korytarzy,
zatem otwarcie jednego wejścia umożliwi zbadanie całości. Możliwe ,że schowki są puste za sprawą Rosjan, którzy przez kilka miesięcy
w liczbie ok. 60 okupowali sąsiednią wioskę, a w przylegajacym lesie jest mnóstwo rosyjskiej amunicji.
Jutro pokażę kilka następnych zdjęć.

Re: Depozyt Hansa Franka

: 6 lis 2017, o 19:22
autor: luger1979
Ciekawy temat, jednak wydaje mi się że wszystko co było do odkrycia ,,odkryli,, już Rosjanie w 45 i później, poszukując wszystkiego co było cenne. Fajnie by było gdybyś odkrył jedno takie wejście do sztolni a w niej np. Bursztynowa Komnata, tego Ci życzę.

Re: Depozyt Hansa Franka

: 6 lis 2017, o 19:38
autor: witmos
Właśnie Rosjanie. Jest jedno miejsce, w którym powinno być wejście. Widoczna zapadlina, ktora może sugerować niedbałe zasypanie wykopu.
Ponieważ jeszcze w styczniu Niemcy wypałniali schowek, zima była wyjatkowo ostra, zamarznieta ziemia po odtajaniu mogła się zapaść,
na to liczę. Wszystko okaże sie w przyszłym roku kiedy pogłębię szyb o 1 m. Będę chyba wtedy poniżej stropu korytarza co umożliwi
wykonanie przebicia do jego wnętrza.

Re: Depozyt Hansa Franka

: 7 lis 2017, o 10:16
autor: witmos
Po okopaniu kamyka z pierwszego zdjęcia i zdjeciu z niego skorupy mamy widok jak na kolejnych trzech zdjeciach.
Głaz bazaltowy o średnicy ok. 70 cm przylegajacy wypłaszczoną, pionową powierzchnią do skalnej ściany. Widoczna szczelina oraz po lewej stronie na 1 i 3 fotce prostopadłościenne bloczki bazaltowe, tworzące jakby ściankę skierowaną w głąb skarpy. Głaz stosunkowo łatwo odsunąłem od ściany i sporym wysiłkiem wydobyłem z wykopu. Posłużyłem się wyciągarką linową i kotwami alpinistycznymi. Potrzebna była zatem wiertarka z widią oraz agregat prądotwórczy. Wagę kamyka oceniam na jakieś 250-300 kg. Ten etap odbywa się na stosunkowo małej głębokości ok. 1m.

Re: Depozyt Hansa Franka

: 8 lis 2017, o 11:10
autor: witmos
Ponieważ zdjęć było już sporo,a mam ich jeszcze setki, napiszę teraz kilka słów o dokumentach. Przyznam, że nie jest to chyba temat dla niedowierków i sceptyków. Trzeba wykazać się sporą otwartością umysłu i potraktować pewne sprawy jako całkiem możliwe, a
zatem warte sprawdzenia. W temacie j.w. dotarłem do czterech dokumentów. Dwa z nich to maszynopisy autorstwa Eduarda Kneisela, jeden napisany z Sichowa w 1944 r. do kancelarii GG w Krakowie, zatem dokument urzędowy, drugi to raczej list prywatny napisany z Bawarii do Ewalda Behrensa w 1945 r., który tam przebywał u rodziny po ucieczce z Krakowa. Był niemieckim historykiem sztuki, pracującym jako doradca dla Franka w obszarze twórczości Wita Stwosza. Eduard Kneisel był austriackim konserwatorem zabytków, przebywał przez dłuższy czas w Krakowie i pracował dla Franka. Od połowy 1944 r. w Sichowie. Dwa pozostałe dokumenty to prywatna, odręczna korespondencja Hansa Franka z lat 1945-46, pisana z więzienia w Norymberdze do Lilly Grał, jego kochanki.
Tyle tytułem wstępu.
Jest taki sposób przekazywania poufnych informacji, który zwie się steganografią. Wg. wikipedii "Steganografia – nauka o komunikacji w taki sposób, by obecność komunikatu nie mogła zostać wykryta. W odróżnieniu od kryptografii (gdzie obecność komunikatu nie
jest negowana, natomiast jego treść jest niejawna) steganografia próbuje ukryć fakt prowadzenia komunikacji."
W takim dokumencie nadawca pisze o sprawach, rzeczach i wydarzeniach w taki sposób, że dla zwykłego czytelnika jest to przekaz nie wzudzający żadnych podejrzeń, natomiast adresat potrafi zinterpretować treść tak jak tego oczekuje nadawca. W tej technice
przekazu poufnych informacji ma zastosowanie atrament sympatyczny, a także szyfr, którego jednak w treści jawnej zwykły czytelnik nie dostrzeże.Wszystkie dokumenty to przekazy steganograficzne, dwa pierwsze z kompletem zastosowanych technik, natomiast listy Franka chyba bez atramentu ale z elementami szyfru. Listy do Lilly Grał Frank przekazywał przez swojego obrońcę więc może uniknęły
kontroli służb więziennych. Co łączy wszystkie dokumenty? Wcześniej wspomniałem o obiekcie jaki Niemcy wybrali w terenie dla określenia lokalizacji podziemnych pomieszczeń, a raczej wejść do nich. Obiekt ten występuje w każdym dokumencie czy to w formie opisowej czy też przez precyzyjne określenie jego położenia w terenie. Oczywiście nie jest to określone wprost, przypominam o steganografii, zestawienie jednak informacji z kilku dokumentów prowadzi do wniosku, to ten sam obiekt. Zarówno Kneisel jak i Frank, ten pierwszy Behrensowi, drugi Lilly Grau wskazywali miejsce depozytu. Kneisel zabiegał u Behtensa o pomoc w ewakucji pozostawionych zabytków w okolicach Sichowa. Biedak nie wiedział, że w tym czasie byli już tam Rosjanie. Frank wiadomo, chciał doposażyć swoją kochankę
c.d.n.

Re: Depozyt Hansa Franka

: 8 lis 2017, o 13:13
autor: witmos
Po odsunięciu kamyka, który płasko przylegał do pionowej struktury skalnej mamy widok jak na kolejnym zdjęciu. Wyraznie zarysowany łuk sklepienia oraz wypełnienie wnęki pod nim. Jest to kilka mniejszych bazaltów ustabilizowanych gliną. Niżej widoczny kamyczek przed wydobyciem. Kolejne zdjęcie ukazuje sytuację po oczyszczeniu wnęki z kamieni. Wydaje się, że jest to odsłonoęcie tylko połowy struktury.
Za mało jest miejsca na "podłodze aby tam zmieściło się wejście, podobnie jeżeli chodzi o ścianę szczytową w kierunku w głąb skarpy.
Wybieram więc kamienie i glinę z prawej strony wnęki i odsłaniam fragment dużego głaza, długość w głąb skary ok. 1,5m.
Idealnie prosta linia jego podstawy, kamień wychodzi z podłogi tworząc z nią szczelinę o szerokości ok. 1 cm, wypałnioną brązową, plastyczną masą. Zbliżenie tego na kolejnym zdjęciu. Używam pojęcia podłoga gdyż dno wnęki zostało utwardzone płaskim kamieniami.

Re: Depozyt Hansa Franka

: 8 lis 2017, o 13:21
autor: fiszer5
Zapowiada się jeden z ciekawszych reportaży ostatnich latach :spoko:

Re: Depozyt Hansa Franka

: 8 lis 2017, o 13:35
autor: witmos
Uzupełnie swój ostatni post o następujacą uwagę.
Zbadałem to plastyczne uszczelnienie. Okazało sie, że nie jest to pospolita glina. Jest to węglan wapnia czyli kreda, a najciekawsze, zapach tego czegoś. Wyrazny zapach pokostu. Pokost i zmielona kreda to nic innego jak kit szklarski. Ktoś użył kitu do uszczelnienia szczeliny.

Re: Depozyt Hansa Franka

: 8 lis 2017, o 13:48
autor: yukon
Nawet jak rosjanie opedzlowali skrytke zkosztownosci to cos tam jeszcze moze byc,zwykle oporzadzenie wojskowe tez jest ciekawie znalezc,moze jakies dokumenty,juz nie wspominam jaka kurą znosząca złote jaja dla gminy mogą sie okazac takie udostepnione do zwiedzania pomieszczenia.Działaj kolego :piwko:

Re: Depozyt Hansa Franka

: 8 lis 2017, o 14:08
autor: witmos
Jest nadzieja, że podziemne schowki mają oddzielne wejścia i nie są połczone. Wejście, które próbuję otworzyć jest nienaruszone wiec może cos tam będzie. Z dokumentow wynika, że poza przedmiotami zabytkowymi ukrywano tam dokumenty kancelarii GG, inne wartościowe przedmioty i prawdopodobnie sprzęt biurowy kancelarii GG. Jeżeli chodzi o zabytki to nie tylko z Polski ale takze z państw nadbałtyckich, Ukrainy i Rosji. Złożono tam także dobra zrabowane przez niemiecki wlaścicieli firm budowlanych i transportowych, a co najciekawsze
skrzynie gen. Erich Hoepnera, który dotarł ze swoimy oddziałami prawie pod Moskwę. W 1944 r. został stracony za udział w spisku na Hitlera.

Re: Depozyt Hansa Franka

: 9 lis 2017, o 10:30
autor: witmos
Muszę zmniejszyć rozmiary wykopu. Kamyk, który ostatnio pokazałem wygląda na przykrycie wejścia. Jednak aby odsłonić go w całości potrzebuję ok. 1m po prawej stronie wykopu. Ustawiam szlunek po lewej zakotwiony na skalnej ścianie, zasypuję puste miejsce. Teraz mogę kopać po prawej. Od leśników dostałem zgodę na wykop 2x2 m o głębokosci 1,5 m. Dobrze mi się z nimi współpracuje więc lepiej nie psuć tych relacji. Teren, na którym kopię ogrodziłem siatką leśną i dodatkowo powiesiłem tablicę ostrzegawczą z informacją o głębokich wykopach.
Na dwóch kolejnych zdjęciach ostatnio odsłonięty kamyk. Ma wymiary 1,5x0,8m. Nie wiem jak głęboko jest osadzony w podłodze.
Nie ma mowy abym wydobył go w całści. Trzeba głaza podzielić na mniejsze kawałki. Moje doświadczenie w obróbce kamienia jest zerowe. Dotychczas wystarczała mi saperka i łom teraz przyda się jakiś młotek, przecinak. Tak myślałem w tym momencie. W trakcie rozkuwania kamyka okazuje się, że jest on złożony z mniejszych, a wszystko razem do kupy połączone czarną szklistą masą, podobną do bazaltu.
Poczytałem o tym, to może być szkło wodne, zagęszczone np. cementem i zabarwione zwykłą sadzą. W przeciwieństwie do bazaltu, który daje sygnał na wykrywaczu, na to coś ten nie reagował. Dostałem zalecenie od Pani archeolog aby zmniejszyć ilość materiału nad wykopem bo w innym przypadku może się to wszystko obsunąć, ewentualnie podstęplować wykop. Wybrałem szpadel, to w koncu tylko moja praca, a nie kolejne wydatki. Tak na marginesie, poszukiwanie skarbów sporo kosztuje. Kiedyś napiszę o moich wydatkach z tym związanych.

Re: Depozyt Hansa Franka

: 9 lis 2017, o 12:25
autor: witmos
Jednym ze sposobów ukrywania informacji w steganografii jest atrament sympatyczny. Każdy atrament sympatyczny powoduje zmiany w strukturze papieru. W takich miejscach inaczej zachwuje się światło, ponieważ bardziej lub mniej jest ono absorbowane na powierzchni papieru. Taka jest opinia fachowców w tym temacie. Dokumenty Kneisela były dygitalizowane w 1977 r. aparatem analogowym. Już taka kopia wystarczyła aby coś tam zobaczyć. W obu dokumentach Eduarda Kneisela niewątpliwie zastosowano atrament sympatyczny. Przypomnę, że Kneisel był konserwatorem zabytków więc znał sie na chemii. Być może został także przeszkolony przez Niemców w tym zakresie.
W przekonaniu, że jest to zapis takim atramentam, a nie jakaś przebitka lub odbitka z innej strony, utwierdziło mnie odczytanie kilku fragmentów. W obu dokumentach wystapiły te same informacje. Odczytanie całości zapisu sympatycznego jest niemożliwe. Został on prawdopodobnie zamazany przez odbiorcę informacji (Behrens, Palezieux) no i czas robi swoje.
Na zdjeciach widoczne są odręczne zapisy no i ciekawy szczegół, który celowo wyodrębniłem. Może ktoś to zauważy. To jest obiekt.
Przyznam się, że częściowy odczyt pisma sympatycznego dał mi pewne wskazówki do złamania w sporym zakresie szyfru zawartego w dokumencie ale o tym pózniej.