Stare receptury i przepisy

O wszystkim i o niczym, na serio i dla zabawy
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Wędrus
Administrator
Administrator
Posty: 2527
Rejestracja: 10 wrz 2012, o 20:59
Województwo: Wybierz
Lokalizacja: Galicja

Re: Stare receptury i przepisy

Post autor: Wędrus » 13 gru 2014, o 15:11

Ludzie nie macie litości :arge: :ukłon:
"Prawdziwy Polak nie kradnie, tylko zdobywa w walce, konfiskuje albo rekwiruje"
Awatar użytkownika
borsia
Podpułkownik
Podpułkownik
Posty: 922
Rejestracja: 21 mar 2013, o 11:14
Województwo: Wybierz

Re: Stare receptury i przepisy

Post autor: borsia » 13 gru 2014, o 23:44

Borsucze pierniczenie ;)
DSC_0127.JPG
DSC_0128.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Jaskółka
Moderator
Moderator
Posty: 2297
Rejestracja: 9 gru 2012, o 16:23
Województwo: Pomorskie

Re: Stare receptury i przepisy

Post autor: Jaskółka » 14 gru 2014, o 00:09

Ale świątecznie ... zapachniało :)
nil admirari
Awatar użytkownika
yukon
Administrator
Administrator
Posty: 9718
Rejestracja: 9 wrz 2012, o 22:46
Województwo: Wybierz
Lokalizacja: Wolna Republika Bieszczad.
Kontakt:

Re: Stare receptury i przepisy

Post autor: yukon » 14 gru 2014, o 00:24

Fajne niesmiertelniki,jaskolka tylko zebys ty z kielbasy i boczku nie powycinala tez niesmiertelnikow,i orzelkow :zakrywa:
„Bieszczadzkie Pompeje" pokryte „lawą" bujnej karpackiej roślinności.
Redmeer
Porucznik
Porucznik
Posty: 521
Rejestracja: 3 sty 2013, o 08:31
Województwo: Wybierz

Re: Stare receptury i przepisy

Post autor: Redmeer » 14 gru 2014, o 02:36

Ja znowu do kiełbas niektórych daję więcej soli, w sumie nawet dwa razy i ostrą paprykę zamiast słodkiej. Taką kiełbasę wędzę dobry tydzień (1 dzień w gorącym dymie i tydzień podsuszania) i potem odstawiam do wysalania na 2-3 miesiące. Wyrób jest słony, twardy, ciężki do pokrojenia i niesamowicie smaczny jako zakąska :)
Awatar użytkownika
Dżulka
Generał Dywizji
Generał Dywizji
Posty: 1886
Rejestracja: 28 gru 2012, o 12:05
Województwo: Wybierz
Lokalizacja: lubuskie

Re: Stare receptury i przepisy

Post autor: Dżulka » 14 gru 2014, o 12:22

Ślinotok... :zakrywa:
"Idź przez życie z podniesionym czołem, a nie z zadartym nosem." Magdalena Samozwaniec.
Awatar użytkownika
yukon
Administrator
Administrator
Posty: 9718
Rejestracja: 9 wrz 2012, o 22:46
Województwo: Wybierz
Lokalizacja: Wolna Republika Bieszczad.
Kontakt:

Stare receptury i przepisy

Post autor: yukon » 19 kwie 2015, o 19:56

Sezon u mnie oficjalnie rozpoczety,czekam na jakis dobry przepis na karkowke z grilla :spoko:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
„Bieszczadzkie Pompeje" pokryte „lawą" bujnej karpackiej roślinności.
Awatar użytkownika
explokera
Marszałek
Marszałek
Posty: 3007
Rejestracja: 9 maja 2014, o 21:11
Województwo: Mazowieckie
Imię: A.
Lokalizacja: na zachód od Wisły

Stare receptury i przepisy

Post autor: explokera » 19 kwie 2015, o 20:01

Jak taki grill to tylko karkówka w sosie czosnkowym ;)
...50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............1000 ml nawet te nieznane .....
Awatar użytkownika
autsajderek
CHORAZY
CHORAZY
Posty: 267
Rejestracja: 19 mar 2015, o 23:38
Województwo: Brak
Imię: Paweł
Lokalizacja: Polska pólnocno-wschodnia

Stare receptury i przepisy

Post autor: autsajderek » 20 kwie 2015, o 09:03

Ja mogę polecić karkóweczkę z miodem - przepis nadaje się również, a może nawet i lepiej do wszelkiego rodzaju kuraków...

Potrzebne:
- mięsiwo ok 0,5kg
- 2-3 kostki cebulowe - jak np. knorr albo winiary
- fix do żeberek - ja używam knorra
- 2 łyżki musztardy chrzanowej lub sarepskiej lub francuskiej - ta ostatnia wolniej działa na mięso
- 2-5 łyżek prawdziwego, pszczelego miodku - nie jakiegoś sztuczniaka
- 2-3 ząbki czosnku
- sól, pieprz czarny, pieprz ziołowy, papryka czerwona, cząber, jałowiec (należy rozgnieść i rozgniotki pokroić drobno) - do smaku
- oliwa do rozmieszania przypraw

Wszystkie przyprawy wrzucamy do jakiegoś niewielkiego pojemniczka. Czosnek radzę pokroić drobno, a nie przeciskać przez praskę...
Do przypraw dodajemy oliwę w takiej ilości, żeby powstała nam papka o konsystencji gęstej śmietany. Oczywiście trzeba wszystko razem ucierać - nie miksować - ja mieszam / ucieram dwoma paluchami w jakiejś niewielkiej miseczce. Jak już mamy równomierną i gładką emulsję, nacieramy mięcho... NACIERAMY, a nie wrzucamy i mieszamy....
Teraz w zależności od mięsa - Świnina winna poleżeć już natarta tą miksturą i szczelnie zawinięta w folię spożywczą minimum 2 godziny. Drób nacieramy, odstawiamy na kilkanaście minut i można robić pieczyste... :D

Miód ale przede wszystkim sól dozować wedle własnego uznania - mięsiwo wychodzi słodko pikantne - bardzo podchodzi do ciemnego piwka... musztarda również wedle uznania - im więcej musztardy, tym szybciej mięsko nam skruszeje i zmięknie, ale jak przesadzimy, to zabijemy smak miodu i przypraw - więc z tym ostrożnie...

Przepis wymyślony przez moją małżonkę - rozpowszechnianie i wszelkie modyfikacje surowo wskazane :-D
Za górami, za lasami, za czterema burgerkingami, był sobie las, zielony las, w lesie tym miś, co w ekosystem wdepną po pas...
Awatar użytkownika
autsajderek
CHORAZY
CHORAZY
Posty: 267
Rejestracja: 19 mar 2015, o 23:38
Województwo: Brak
Imię: Paweł
Lokalizacja: Polska pólnocno-wschodnia

Stare receptury i przepisy

Post autor: autsajderek » 5 maja 2015, o 08:50

Czołem!
Sprawdzony przepis na delikatną naleweczkę - szybka i skuteczna. Niektórzy mówią, że "damska"... a moja Małżonka nazywa "Pyszotka" :-D
Leciutka, nie czuć w niej strasznej mocy, a pije się cudnie...
Ja robię ją na alkoholu NIE monopolowym o mocy między 50 a 75-80 midichlorianów

Skład i procedura warzenia mikstury:
- 6 cytryn
- 1 lub 1,5 szklanki cukru (odpowiedznio biały lub trzcinowy)
- 0,75l alkoholu księżycowego
- 0,75l czerwonego półsłodkiego wina (Varna, Kadarka, Kagor)

6 cytryn sparzyć wrzątkiem, z połowy zdjąć skórkę. Wszystkie pokroić w plastry o grubości około 1cm, wybrać (koniecznie) wszystkie pestki. Wrzucić do dużego (ja robię w 5l) słoja zasypując jedną szklanką cukru białego lub 1,5 szklanką cukru trzcinowego - wolę ten drugi. Całość odstawiamy na 3 dni, aż cukier całkowicie wyciśnie sok z cytrynek. Po trzech dniach wlewamy 0,75l alkoholu, mieszamy i odstawiamy na kolejne 3 dni. Jeżeli ktoś nie lubi goryczkowego aromatu skórki cytrynowej, można po 1 dniu od wlania alkoholu wyjąć te cytrynki, na których jest skórka. Po 3 dniach od wlania alkoholu, dodajemy 0,75l czerwonego półsłodkiego wina - moim zdaniem najlepsza wychodzi z Kagorem - najbardziej mi odpowiada jego bukiecik. Odstawiamy na kolejne 3 dni. Po upływie tego czasu należy zlać wyrób w butelki, bądź w kieliszki i wypić od razu.
Ja zlewam w trzech etapach: 1 - przez citko kuchenne co pozwala na oddzielenie całych kawałków cytryn i większych cytrynowych frakcji, 2 - gaza jałowa złożona w 4 - 6 warstw - oddzielamy wszystkie mniejsze cząstki cytrynek, które przeleciały przez sitko, 3 - gazik bawełniany lub filtr do ekspresu do kawy - klarowanie - po trzecim etapie naleweczka ma piękny rubinowy kolorek i jest klarowna.

Do picia polecam w temp. pokojowej, lub schłodzonej. cieplejsza jest bardziej aromatyczna...

Na zdrowie!
Za górami, za lasami, za czterema burgerkingami, był sobie las, zielony las, w lesie tym miś, co w ekosystem wdepną po pas...
Awatar użytkownika
borsia
Podpułkownik
Podpułkownik
Posty: 922
Rejestracja: 21 mar 2013, o 11:14
Województwo: Wybierz

Stare receptury i przepisy

Post autor: borsia » 7 cze 2015, o 22:51

Właśnie kwitnie czarny bez, bardzo dobre kwiatki... Do tej pory wykorzystywałam je tak: kwiaty czarnego bzu z łodyżką moczyłam w dość gęstym cieście naleśnikowym i na patelnię w lekkim tłuszczyku, potem ucinam ogonek i posypuję cukrem pudrem... mniam
A dziś, eksperyment, nalewka z kwiatów czarnego bzu:
pół litra spirytusu
30 sztuk kwiatów
dwie i pół torebki kwasku cytrynowego (50g)
półtora litra wody(dałam mineralną)
półtora kilo cukru
Bez zalewamy wodą mineralną z rozpuszczonym kwaskiem, na noc
Rano odcedzamy, dodajemy cukier i gotujemy. Studzimy, dodajemy spirytus... i stoi wg uznania, ale im dłużej, tym lepiej...
Zobaczymy ile postoi :brecht: , mam nadzieję, że będzie pyszne.
Planuję degustację w grudniu :hmm:
Awatar użytkownika
Green 66
Mł. Chorąży Sztab.
Mł. Chorąży Sztab.
Posty: 313
Rejestracja: 1 lis 2013, o 13:30
Województwo: Wybierz

Re: Stare receptury i przepisy

Post autor: Green 66 » 9 lis 2015, o 15:15

Obrodziła tarnina ; soku ukisić warto ;)
Zebrane owoce przepłukać - zalać wrzątkiem . Po 12 godzinach zlać , dodać cukru - 1 kilogram na 1 litr wrzatku.
Zagotować , przelać do butelek - nie trzeba pasteryzować :popijawa:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
yukon
Administrator
Administrator
Posty: 9718
Rejestracja: 9 wrz 2012, o 22:46
Województwo: Wybierz
Lokalizacja: Wolna Republika Bieszczad.
Kontakt:

Re: Stare receptury i przepisy

Post autor: yukon » 9 lis 2015, o 16:01

Green a nie trzeba drozdzy? :D
„Bieszczadzkie Pompeje" pokryte „lawą" bujnej karpackiej roślinności.
Awatar użytkownika
Green 66
Mł. Chorąży Sztab.
Mł. Chorąży Sztab.
Posty: 313
Rejestracja: 1 lis 2013, o 13:30
Województwo: Wybierz

Re: Stare receptury i przepisy

Post autor: Green 66 » 9 lis 2015, o 17:50

yukon pisze:Green a nie trzeba drozdzy? :D
A dręczyła mnie myśl że coś pominąłem :???:
Awatar użytkownika
Yarek vel KIM
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 14 lis 2012, o 15:03
Województwo: Śląskie

Re: Stare receptury i przepisy

Post autor: Yarek vel KIM » 9 lis 2015, o 18:10

A nie lepiej zrobić nalewkę z tarniny?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Na każdy temat”