Historyczne zwycięstwo z 24. 06. 972 r

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
szamanka
Kapitan
Kapitan
Posty: 760
Rejestracja: 6 lut 2014, o 15:03
Województwo: Wybierz
Lokalizacja: miasto paprykarzem osławione

Historyczne zwycięstwo z 24. 06. 972 r

Post autor: szamanka » 24 cze 2014, o 13:58

Bitwa pod Cedynią stoczona została 24 czerwca 972 roku między wojskami pierwszego chrześcijańskiego władcy Polski księcia Mieszka I a armią władcy Marchii Łużyckiej margrabiego Hodona,wspomaganymi przez wojska hrabiego Zygfryda. Było to pierwsze w historii starcie polsko-niemieckie. Do tego zwycięskie :polska:
W 966 roku Mieszko I wraz z cąłym narodem przyjął chrzest. Od tego czasu liczy się czas istnienia Polski. Polska nawiązała stosunki z cesarzem Niemiec (dokładniej Świętego Cesarstwa Rzymskiego). Cesarz zgodził się nie atakować Polski bez poważnej przyczyny. Warto dodać, że przed przyjęciem chrztu przez Polskę władcy chrześcijańskich krajów mogli atakować tereny państwa Polan pod pretekstem nawracania miejscowych na wiarę chrześcijańską.

Mieszko dążył do opanowania łatwego do obrony i ważnego w celach gospodarczych terenu ujścia Odry. Margrabia Hodon, który także chciał opanować ten teren, zebrał armię i wyruszył na wojnę przeciwko Mieszkowi. Jednocześnie naruszył wszystkie ustalenie między Mieszkiem a Cesarzem.

Hodon prowadził ze sobą około 4000 ludzi, głównie ciężkiej jazdy złożonej z rycerstwa. Mieszko zebrał mniej więcej tyle samo żołnierzy. Na polskie wojsko składała się jazda (pancerni) i piechota (tarczownicy). Przebieg bitwy udało się odtworzyć dzięki kronikom niemieckich duchownych: biskupa Thietmara i arcybiskupa Brunona z Kwerfurtu.
Obrazek Obrazek
Obie armie spotkały się przy brodzie na Odrze, niedaleko polskiego grodu Cedynia. Celowo wybrano miejsce bitwy. Po jednej stronie rzeka tworzyła bagna, a z drugiej strony drogi znajdowała się zalesiona skarpa. Teren sprzyjał obronie, trzeba tylko było go dobrze wykorzystać. Mieszko ustawił część wojsk przy brodzie. Drugą grupę wojów pod dowództwem brata Mieszka, Czcibora, ustawił na skarpie gdzie byli ukryci przez drzewa. Dawało to więc sporą szansę zaskoczenia. Trzecią grupę wojów ustawił na trakcie wiodącym do grodu Cedynia.

Niemcy przeprawiając się przez bród zostali zaatakowani przez pierwszą grupę wojsk polskich (najprawdopodobniej przez jazdę).Niemcy osiągnęli przewagę, więc polscy wojowie zaczęli się wycofywać.Jednak nie była to chaotyczna ucieczka. Według ułożonego przez Mieszka planu Polacy mieli się wycofać wprost na pozycję zajętą przez książęcych wojów. Pędzący za pierwszym oddziałem zostali niespodziewanie zaatakowani przez drugą grupę książęcych wojsk. Jednocześnie do ataku ruszyła trzecia, blokująca trakt wiodący do grodu Cedynia grupa wojów. Szybki i energiczny atak,wpomagany ostrzałem z łuków, pozwolił zepchnąć Niemców na odrzańskie bagna.

Według biskupa Thietmara w bitwie polegli wszyscy najlepsi rycerze. Udało się uciec jedynie nielicznym, między innymi Hodonowi i Zygfrydowi. Po powrocie do Niemiec natychmiast zostali wezwani na dwór cesarski. Cesarz Otton I surowo ich upomniał, jednak obu możnowładców nie spotkały żadne inne przykrości.

Dla młodego państwa polskiego bitwa ta miała wielkie znaczenie. Pozwoliła utrzymać w polskich rękach Pomorze Zachodnie i ujawniła możliwości militarne Polski. Jednak wkrótce po tym zdarzeniu, stosunki między Polską a Cesarstwem zaczęły się psuć. W 973 roku Mieszko musiał przysłać na cesarski dwór swojego syna i następcę – Bolesława, późniejszego króla Polski. Oficjalnie jako gościa – faktycznie jako zakładnika. Sytuacja zaogniła się po wstąpieniu na tron cesarski Ottona II. W 979 zorganizował on wyprawę przeciwko Mieszkowi i Polsce. Jednak i tym razem atak został odparty.
Do końca X w. na zachodniej granicy państwa panował względny spokój, przerywany tylko niewielkimi konfliktami, które nie wymagały jednak interwencji cesarza. Sytuacja zmieniła się dopiero za panowania Bolesława Chrobrego, który prowadził wieloletnie wojny z cesarstwem.
http://www.sztab.com/sredniowiecze,Bitw ... ,2477.html
Teren historycznej bitwy, to kiedyś miejsce obowiązkowych wycieczek szkolnych, dziś trochę zapomniane, a szkoda :sad:

:pozdro:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
▶ ▲▲ reach out and touch Faith
Awatar użytkownika
boss64
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 1266
Rejestracja: 19 lis 2012, o 20:04
Województwo: Wybierz

Re: Historyczne zwycięstwo z 24. 06. 972 r

Post autor: boss64 » 24 cze 2014, o 20:01

Czy będzie ciąg dalszy? :ukłon: :ukłon: :spoko:
Awatar użytkownika
yukon
Administrator
Administrator
Posty: 9829
Rejestracja: 9 wrz 2012, o 22:46
Województwo: Wybierz
Lokalizacja: Wolna Republika Bieszczad.
Kontakt:

Re: Historyczne zwycięstwo z 24. 06. 972 r

Post autor: yukon » 25 cze 2014, o 04:06

Druga czescia moze byc tzw "Obrona Glogowa" :spoko:
„Bieszczadzkie Pompeje" pokryte „lawą" bujnej karpackiej roślinności.
Awatar użytkownika
szamanka
Kapitan
Kapitan
Posty: 760
Rejestracja: 6 lut 2014, o 15:03
Województwo: Wybierz
Lokalizacja: miasto paprykarzem osławione

Re: Historyczne zwycięstwo z 24. 06. 972 r

Post autor: szamanka » 25 cze 2014, o 12:35

boss64 pisze:Czy będzie ciąg dalszy? :ukłon: :ukłon: :spoko:
Czy masz na myśli wojny polsko- niemieckie za panowania Bolesława Chrobrego?
Może być :) Też na tym polu mamy sukcesy

yukon pisze:Druga czescia moze byc tzw "Obrona Glogowa" :spoko:
Głogów broniony był w 1109 :) Ja bym wcześniej wspomniała o obronie Niemczy w 1017 r.

Poważnie, interesuje Was to? :) :hmm: Historia Polski piastowskiej jest równie fascynująca jak czasy napoleońskie, I i II WŚ, jedynie trudniej znaleźć artefakty.

:pozdro:
▶ ▲▲ reach out and touch Faith
Awatar użytkownika
boss64
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 1266
Rejestracja: 19 lis 2012, o 20:04
Województwo: Wybierz

Re: Historyczne zwycięstwo z 24. 06. 972 r

Post autor: boss64 » 11 lip 2014, o 19:14

nie daj się prosić , dawaj , dawaj jak tylko możesz :spoko: :brawo: :ściska:
Awatar użytkownika
mw750
ST-SIERZANT
ST-SIERZANT
Posty: 154
Rejestracja: 15 lut 2013, o 22:10
Województwo: Wybierz

Re: Historyczne zwycięstwo z 24. 06. 972 r

Post autor: mw750 » 11 lip 2014, o 19:42

jasne że dawaj, dobry temat :pozdro: :ukłon: :spoko:
Awatar użytkownika
szamanka
Kapitan
Kapitan
Posty: 760
Rejestracja: 6 lut 2014, o 15:03
Województwo: Wybierz
Lokalizacja: miasto paprykarzem osławione

Re: Historyczne zwycięstwo z 24. 06. 972 r

Post autor: szamanka » 11 lip 2014, o 22:13

boss64 pisze:nie daj się prosić , dawaj , dawaj jak tylko możesz :spoko: :brawo: :ściska:
mw750 pisze:jasne że dawaj, dobry temat :pozdro: :ukłon: :spoko:

:-D
:zgoda:
no to będzie ciąg dalszy
▶ ▲▲ reach out and touch Faith
Awatar użytkownika
szamanka
Kapitan
Kapitan
Posty: 760
Rejestracja: 6 lut 2014, o 15:03
Województwo: Wybierz
Lokalizacja: miasto paprykarzem osławione

Re: Historyczne zwycięstwo z 24. 06. 972 r

Post autor: szamanka » 24 lip 2014, o 11:12

Na początku roku 1002 umiera cesarz Otton III. W Rzeszy Niemieckiej wybucha walka o władzę, z której zwycięsko wychodzi Henryk II. Ma jednak przeciwko sobie znaczną część niemieckich margrabiów oraz Italię. We wschodnich marchiach stale dochodzi do buntów pogańskich Słowian, nad którymi coraz słabiej panują dość nieliczne garnizony niemieckie. Słowem - Cesarstwo jest osłabione.
I wtedy, książę Polan, Bolesław Chrobry, wykorzystuje zamęt w państwie niemieckim (m.in. śmierć pretendenta do tronu cesarskiego, którego popierał) i uderza na Marchię Miśnieńską oraz przyległe do niej Łużyce i Milsko, przyłączając te tereny do swego państwa.

Henryk II zwołuje zjazd państwowy w Maserburgu, wzywa nań polskiego władcę i domaga się od niego oddania Miśni, ale przyznaje Bolesławowi na prawach lennych Łużyce i Milsko.
W Maserburgu dochodzi do nieudanego zamachu na Bolesława. Chrobry w odwecie niszczy Strzałę, gród- zaplecze wojenne Niemców, leżący na ziemiach, które właśnie zwrócił i uprowadza jego mieszkańców.

Zaraz po tym, wykorzystując wewnętrzne niesnaski wśród Przemyślitów, przeprowadza w Czechach „szereg interwencji”, po których zajmuję Pragę i w końcu sam zasiada na praskim tronie. Czechy, Morawy i Słowacja zostają przyłączone do Polski.
Cesarz Henryk II żąda od polskiego księcia złożenia hołdu z nowych nabytków, zapłacenia trybutu oraz pomocy militarnej do umocnienia swej władzy. Bolesław stanowczo odmawia. Niemiecki władca wypowiada Polsce wojnę.

I zaczęło się: Pierwszy atak miał miejsce w 1004 r. w Czechach.
Wkroczenie niemieckich wojsk wywołało falę buntów ludności czeskiej przeciw polskiej okupacji. Polskie siły zostały otoczone przez rozjuszonych Czechów i nadciągające wojska niemieckie. Chrobry odwołuje swoje oddziały do Polski.
Henryk osadził wtedy na czeskim tronie wygnanego przez Chrobrego Jaromira. Narzucił mu swoje zwierzchnictwo i wspólnie z Czechami, uderzył na Łużyce i Milsko. Doszło do oblężenia Budziszyna.
Polska załoga grodu broniła się długo i zaciekle. Niemcy ponosili duże straty, a niewiele brakowało, by pod Budziszynem zginął sam Henryk.
Bolesław jednak nie liczył już na utrzymanie tych terenów. Chcąc ocalić załogę, przysłał polecenie poddania się, pod warunkiem, że Niemcy pozwolą na jej bezpieczne wyjście z grodu.
Budziszyn zdołał powstrzymać najazd.
Zbliżała się zima i Henryk zmuszony był przerwać działania zbrojne. To był jedyny sukces Chrobrego. Miał czas na zebranie sił, opracowanie strategii. Jego wcześniejsze zdobycze topniały: Czechy, Milsko i Łużyce były już tylko wspomnieniem. Przy Polsce pozostawały wciąż jeszcze Morawy i Słowacja.

Także niemiecki władca zdawał sobie sprawę, że dotychczas bije Polaków na ziemiach buforowych – w Czechach i Miśni. Zaplanował wobec następne uderzenie, które miało dosięgnąć Polskę bezpośrednio. Latem 1005 r. Henryk na czele wojsk saksońskich skierował się na Łużyce, by połączyć się tam z posiłkami bawarskimi i czeskimi. Nastroje w jego armii były jednak mocno mieszane, gdyż dodatkowym sprzymierzeńcem okazały się oddziały pogańskich Wieletów. Niemieckiemu rycerstwu było nie w smak, że idą bić chrześcijański naród wespół z poganami.
Chrobry postarał się, by te nastroje nie uległy poprawie. Jeszcze na łużyckiej ziemi przywitała najeźdźców polska grupa dywersyjna, urządzając zasadzkę w jednym z jarów nad rzeką Sprewa. Ukryci w leśnej gęstwinie łucznicy zasypali armię Henryka gradem strzał, po czym zbiegli nie zatrzymani.
Im bliżej było do polskiej granicy, tym cięższy stawał się przemarsz. Sami Łużyczanie sprzyjali Bolesławowi, co w szczególności odczuwała niemiecka tylna straż. Również przewodnicy, zagarniani i siłą zmuszani do pokazywania drogi, wiedzieli, co mają robić. Armia Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego co rusz lądowała w bagnach, walcząc głównie z komarami. Po wyczerpującym przemarszu siły niemieckie stanęły w końcu nad rzeką Bóbr.

Na drugim brzegu oczekiwał ich już Bolesław Chrobry. Wyszedł na spotkanie, tak jak prawie pięć lat wcześniej, gdy nieopodal tego miejsca witał orszak Ottona III. Wtedy jednak witał z radością sprzymierzeńca i przyjaciela, a teraz stał z mieczem w dłoni na straży swego kraju. Jego wojsko nie mogło równać się z Niemcami ani uzbrojeniem, ani liczbą jazdy. Postanowił więc bronić przeprawy.
Henryk desperacko przez siedem dni próbował forsować bród, lecz bezskutecznie. Jego zwiadowcom udało się odkryć inne przejście, o czym Bolesław dowiedział się zbyt późno. Pozostawało mu już tylko zwinąć obóz i zaszyć się w lesie. Polski książę nie dążył jeszcze do walnej rozprawy. Armia Henryka po sforsowaniu brodu „zaatakowała” puste obozowisko, a następnie ruszyła na Poznań.

Wtedy to Polacy zaczęli „dyktować warunki”, byli wszędzie i nigdzie, najeźdźcy nie mieli chwili spokoju. Bolesław przyjął bój, ale po swojemu, nękając nieprzyjaciela bezustannym szarpaniem. Polskie oddziały wynurzały się nagle z leśnej gęstwiny i znikały w niej ponownie, zadając dotkliwe straty oddziałom niemieckim. Gdy zdziesiątkowane wojska króla Niemiec stanęły pod Poznaniem, nikt już nie myślał o podboju. Dowódcy wymusili na Henryku zawarcie byle jakiego pokoju, gwarantującego im bezpieczny powrót do domu.

Bolesław nie zaszczycił niemieckiego króla osobistym spotkaniem. Emisariusze niemieccy, wysłani do Poznania na negocjacje, nie stanęli przed polskim księciem, a jedynie przed jego radą. Warunki traktatu nie mogły zadowolić żadnej ze stron. ( M.in. wtedy Bolesław stracił Pomorze Zachodnie ...) Dlatego obie strony zdawały sobie sprawę z tego, że pokój jest kruchy i czysto pozorny...

cdn? :hmm:
▶ ▲▲ reach out and touch Faith
Awatar użytkownika
mw750
ST-SIERZANT
ST-SIERZANT
Posty: 154
Rejestracja: 15 lut 2013, o 22:10
Województwo: Wybierz

Re: Historyczne zwycięstwo z 24. 06. 972 r

Post autor: mw750 » 2 paź 2014, o 20:18

bardzo dobrze się to czyta :jezdziec: dawaj dawaj śmiało :ukłon: :piwko:
Gudziuk
SPEC
SPEC
Posty: 1186
Rejestracja: 20 paź 2012, o 20:43
Województwo: Wybierz
Lokalizacja: Dolnyśląsk

Re: Historyczne zwycięstwo z 24. 06. 972 r

Post autor: Gudziuk » 31 paź 2014, o 11:39

Szamanka bardzo ważną rolę w tych wydarzeniach odegrało plemię Bieżuńczan, które stawiało bardzo silny opór w swoim głównym grodzie na szczycie góry koło Zgorzelca, a w zasadzie Gorlitz. Tym szczytem jest Landeskrona, a tak naprawdę Bieżuńczan bo taka jest jego prawidłowa nazwa. O tym fakcie mało kto wie.
Lepiej być głupcem wśród mędrców niż mędrcem wśród głupców
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia do WW.”